Za przejawy obu z tych zachowań mogą spotkać pracodawcę czy przełożonego bardzo poważne konsekwencje. Poznaj więcej szczegółów na temat tego, czym jest mobbing, a czym dyskryminacja i jak można poradzić sobie z tak trudną sytuacją.

Mobbing a dyskryminacja

Mobbing według brytyjskiego prawa to zachowanie względem pracownika, w którym uwzględnia się ciągłe, nagminne prześladowanie mające na celu umniejszenie wartości pracownika – jego pracy lub jego samego. Może oznaczać to upokarzanie lub ośmieszanie pracownika wobec współpracowników czy nawet izolowanie go od reszty.

Natomiast dyskryminacja wiąże się oczywiście z traktowaniem pracownika w odmienny od reszty pracowników sposób ze względu na jakąś jego cechę, np. płeć, orientacja seksualna, narodowość, rasa, niepełnosprawność, wiek czy przekonania religijne lub polityczne. Dyskryminacja zazwyczaj nie objawia się bezpośrednim upokarzaniem czy ośmieszaniem, choć również może do tego dochodzić. Raczej dyskryminacja objawia się proponowaniem takiemu pracownikowi odmiennych warunków pracy niż reszcie pracowników, i to nie ze względu na ich umiejętności i kompetencje, ale osobiste uprzedzenia. Pracodawca może na przykład nie chcieć podpisać z taką osobą konkretnego typu umowy, oferować mniejsze wynagrodzenie czy odmawiać możliwości brania udziału w szkoleniach i wyjazdach.

Co robić, jeśli jest się ofiarą mobbingu lub dyskryminacji?

W Wielkiej Brytanii pracodawca ma obowiązek zadbać nie tylko o bezpieczeństwo, ale także o psychiczny komfort pracy swoich pracowników. Jeśli nie wywiąże się z tej odpowiedzialności lub osobiście będzie sprawcą mobbingu, lub dyskryminacji, mogą zostać na niego nałożone sankcje.

Jako pracownik, który został ofiarą mobbingu lub dyskryminacji, ma się prawo wnieść sprawę do Sądu Pracy, gdzie sytuacja zostanie obiektywnie oceniona. Jeśli uzna się, że są ku temu przesłanki, zostanie przyznane zadośćuczynienie oraz odszkodowanie za doznane straty oraz urazy – zarówno psychiczne, jak i fizyczne, jeśli do takich doszło. Do strat materialnych można zaliczyć na przykład utratę dochodu, jeśli na dodatek doszło do niesłusznego zwolnienia.

Strach przed dalszą represją w miejscu pracy

Często zdarza się, że osoba dyskryminowana lub upokarzana w miejscu pracy boi się wyjść z wnioskiem o odszkodowanie, które się jej należy. Związane to jest z obawą przed dalszymi represjami, które mogą nastąpić po rozpoczęciu procedury. Pragnąc więc, by dyskryminacja czy mobbingu ustały, nie chce się zaogniać sytuacji. Jest to jednak błędne myślenie, ponieważ nie powinno się znosić niesprawiedliwego traktowania niezależnie od sytuacji.

Warto także mieć na uwadze, że o ile prześladowania nie wychodzą od samego pracodawcy, ale od przełożonego lub współpracownika, na pewno odczuje on konsekwencje swojego czynu, a być może nawet zostanie przeniesiony lub poniesie inne konsekwencje, co uniemożliwi mu dalsze prześladowania. Co więcej, wychodząc z takim wnioskiem, można jednocześnie pomóc innym osobom, które znajdują się w podobnej sytuacji, ale boją się coś z tym faktem zrobić.

Trudność w udowodnieniu winy

Kolejnym argumentem przeciwko występowaniu o odszkodowanie z powodu mobbingu lub dyskryminacji jest obawa, że winy nie uda się udowodnić, a sytuacja w pracy ulegnie znacznemu pogorszeniu. Wydaje się więc, że wniosek o odszkodowanie może jedynie pogorszyć sytuację. Z tego powodu warto skorzystać z pomocy doświadczonej firmy odszkodowawczej, która oceni sytuację w sposób profesjonalny i obierze właściwą strategię.