Ciężar pracy

W pracy nie dość, że nie mamy rozgrzewki, to nie mamy, a przynajmniej nie musimy mieć nic wspólnego ze sportami ciężarowymi. Dlatego przepisy BHP muszą określać dozwoloną dla pracownika wagę przedmiotów, które mają być przez niego ręcznie podnoszone. Co więcej, różna waga jest dla kobiet i mężczyzn. Różnice jednak na tym się nie kończą, znaczenie ma bowiem też poziom, z jakiego podnosimy ciężki przedmiot np. z poziomu kolan, bioder czy ramion. Istotna jest odległość tego przedmiotu od naszego ciała. Im jest on dalej, a tym samym wymaga większego zgięcia ciała i bardziej wyprostowanych łokci, tym mniejszy to może być ciężar. Jeszcze mniej możemy dźwignąć, jeśli podniesienie wymaga od nas jednocześnie obrotu ciała np. o 45 stopni.

Czynników jak widać, jest wiele, a w związku z tym i różnych wyliczeń i wartości jest sporo. Pracodawca powinien je znać i przestrzegać, co w pracy, w której dużo się dzieje i jest duża grupa osób wykonujących zadania związane z fizyczną pracą, może być trudne. Często jeden kilogram więcej wydaje się nie robić różnicy. Dlatego warto samemu z przepisami BHP nie tylko się zapoznać, ale też ich przestrzegać, by potem samemu sobie nie wyrządzić szkody, wynikającej z naszego własnego zlekceważenia. Przepisy jednak warto znać też po to, by wiedzieć, kiedy ktoś chce powierzyć nam zadanie niezgodne z obowiązującym prawem. Przepisy dotyczące ręcznego podnoszenia w UK zawarte są w Manuał Handling Operations Regulations 1992.

Co robić w przypadku urazów związanych z dźwiganiem w pracy?

Najczęściej w UK w związku z dźwiganiem pracownicy doświadczają takich urazów, jak uszkodzenia i naderwania pleców, karku czy barku. Część z tych urazów uprawnia do otrzymania odszkodowania. Najlepiej dla pracowników i dla samego pracodawcy, jeśli praca zorganizowana jest w ten sposób, by nie trzeba było ręcznie niczego ciężkiego przenosić, a używać do tego urządzeń, typu wózki widłowe. Jeśli nie da się tej opcji wprowadzić, pracodawca powinien wykonać tzw. risk assessment, czyli ocenę ryzyka, by optymalnie zminimalizować ryzyko jakiegokolwiek wypadku. Gdy już jednak do niego dojdzie, często nie jest łatwo ocenić, kto ponosi odpowiedzialność za zdarzenie.

Po pierwsze, jak w przypadku każdego urazu, powinniśmy udać się do lekarza, który sporządzi dokumentację na temat naszego stanu i obrażeń. W następnej kolejności warto zwrócić się do doświadczonej firmy odszkodowawczej, by zweryfikować czy jest sens wnoszenia roszczenia. Będzie to w gruncie rzeczy zależało od wielu czynników, takich jak waga, rozmiar przedmiotu, rozłożenie ciężaru, skąd i dokąd lub z jakiej wysokości, na jaką wysokość przedmiot był przenoszony, sposobu jego przenoszenia. Analizuje się też, czy była możliwość zastosowania jakiegoś urządzenia zamiast ręcznego podnoszenia przez pracownika oraz oczywiście uwzględnia się indywidualne cechy osoby (wiek, płeć). Jak łatwo się domyślić, samemu może być bardzo trudno rozstrzygnąć te wszystkie kwestie.

Uzyskanie porady w firmie odszkodowawczej to krok, który nic nie kosztuje, gdyż w UK często obowiązuje zasada „no win, no fee”, co oznacza, że dopóki sprawa nie zostanie wygrana, firma odszkodowawcza nie pobiera od nas żadnej opłaty. Co więcej, statystycznie większe kwoty rekompensaty uzyskują osoby, które korzystają z pomocy firmy, niż te, które próbują samodzielnie domagać się swoich praw.